Dzisiaj jest: 12.12.2019, imieniny: Ady, Aleksandra, Dagmary

Powódź zatorowa - zagrożenie w okolicach Płocka. Styczeń 2019.

Dodano: rok temu Czytane: 2209 Autor:
Redakcja poleca!

Powódź zatorowa - zagrożenie w okolicach Płocka. Nikt jeszcze nic nie mówi i nie alarmuje. Czyli jest tak jak zwykle. Oczywiście może rozejdzie się do po kościach ale może być tak, że znów nagle

Powódź zatorowa - zagrożenie w okolicach Płocka. Styczeń 2019.
dziesiątki albo setki domów zostaną zalane.
Mieszkańcy domów położonych przy drodze pomiędzy Soczewką a Duninowem, gdzie Wisła jest w niektórych miejscach kilka metrów za drogą praktycznie co chwilę wychodzą i sprawdzają czy poziom rzeki wzrasta. Różnica poziomów pomiędzy aktualnym poziomem Wisły w tamtej okolicy a posadowieniem ich domów jest praktycznie żadna. Od nieszczęścia oddziela ich tylko ulica.
Wczoraj czyli 26 stycznia 2019 roku zator lodowy zaczyna się tuż za Płockiem w dół Wisły i sięga zapory we Włocławku. Czyli tworzy się już na dłogości około 40 km.

Zagrożone są zarówno okolice Soczewki - Duninowa znajdujące się poniżej Płocka ale także Dobrzyków i miejscowości w górę Wisły od Płocka.
Pisząc ten artykuł szukałem jakiej kolwiek wzmianki na ten temat w sieci. Nie ma żadnych informacji. Prawdopodobnie nikt ie informuje mieszkańców o możliwości wystąpienia zalań i powodzi. 
Ludzie nauczeni doświadczeniem jednak wiedzą, że dzieje się coś złego. Kiedy robiłem zdjęcia Wisły w dół od Soczewki podeszła do mnie starsza kobieta i powiedziała "Znowu zator. Czy znów nas zaleje?" 

Tak działa system bezpieczeństwa kraju. Ludzie dowiedzą się o zagrożeniu kilka godzin, a może minut przed zalaniem. A być może dowiedzą się dopiero wtedy jak zostaną zalani. 
To frustrujące i przykre. 
Mam tylo nadzieję, że nie dojdzie znów do powodzi i nikt nie ucierpi.

Zdjęcia i filmy, które wczoraj zrobiłem są także dowodem na to, że zagrożenie to tworzy się przez działanie zapory we Włocławku na nurt rzeki Wisły.
Oczywiście za zaporą we Włocławku Wisły płynie spokojnie nie skuta lodem. 
Z opinii eksperta wiem, że gdyby nie było tamy we Wlocławku tworzący lód nie tworzyłby zatorów i spokojnie spływał do Bałtyku. 
W związku z tym między bajki można włożyć zapewniania rządu o konieczności budowy zapory w Siarzewie ay podnieść bezpieczestwo ludzi. Ta zapora to po prostu zwykły biznes. Tylo dla kogo?

Sytuacja jest monitorowana przez pasjonatów rzeki Wisły. My również jako serwis www.polskapoland.eu będziemy bacznie przyglądać się za pomocą obiektywów kamer i aparatów temu co się dzieje. 
Niedługo możecie liczyć na film z wypowiedzią eksperta. 


 
Zapisz się do newslettera:
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingu usług i produktów partnerów właściciela serwisów.